piątek, 16 listopada 2012

Relacja z Chorwacji cz. 7

7 sierpnia
Wstałam z ogromną niechęcią, a nawet miałam ochotę zostać. Przez cały dzień byłam 'pacnięta' . Wieczorem urządziłyśmy biesiadę na balkonie z
 Gosia i kuzynami, po czym tam zasnęłyśmy. Było niesamowicie tardo, komary gryzły, tym razem nie widziałam spadając meteorytów, wieczorowe nucenie 
'Świra', tańczę przy Rihannie. Upadek Gosi- skutek: zdarte kolano=koniec kąpieli w morzu chyba ze z duża ilością folii na ranie. Zabezpieczenia przed 
mrówkami (wymysł koleżanki)











ślicznie ubrana dziewczynka :)



5 komentarzy:

  1. Super zdjęcia:d Sama bym chętnie została w taki cudnym miejscu:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zarówno ten granatowy lakier do paznokci jak i biała sukienka są świetne.
    A mała dziewczynka rozkooooszna!

    OdpowiedzUsuń
  3. czemu mieliby krytykować ? wręcz przeciwnie, podoba im się to i odwiedzają regularnie bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  4. chcę takie słońce i taką temperaturę i sukienkę też możesz dać ;)) ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Amazing ring!!!

    http://art-of-diona.blogspot.cz/

    OdpowiedzUsuń