poniedziałek, 25 marca 2013

Po świeżych pierogach.

Spora dawka zdjęć z Beatą.Niektóre się powtarzają, ale nie wiedziałam którą z przeróbek wybrać.
Tutaj już po świeżych pierogach z Biedronki, które przyniosła i razem zrobiłyśmy z cebulką.
A potem ręczne robienie melasy.

Przykro mi, że złość jest taka ulotna, tak szybko o niej zapomnieć. 

Jestem obżartym prosiakiem. Chcę więcej żelek. Wiem, to głupoty. 
Sporo nauki. Jutro mam przemówienie na polski.. Ciekawe kiedy się za to zabiorę, a w środę WOS i historia o,O
Boję się czasu świąt. Tyle czasu. Jestem za bardzo społeczną osobą, potrzebuję kontaktu z innymi!





















18 komentarzy:

  1. ładnie Wam w czerwonej szmince. wariatki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie ma to jak odrobina szaleństwa przy fotkach

    OdpowiedzUsuń
  3. zazdroszcze takiej przyjaźni! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale z Was pozytywne dziewczyny :-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. hehe jakie pozytywnie zakręcone wariatki :)
    buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierogarki <3 :)).
    Sliczne zdjęcia dziewczyny! :D

    Buziaki :*.

    OdpowiedzUsuń
  7. "Jestem obżartym prosiakiem. Chcę więcej żelek." <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Te zdjęcia tętnią energią.:d

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie śmieszne zdjęcia, haha! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. a Wy szalone! fajną macie szminkę :D

    OdpowiedzUsuń