poniedziałek, 22 kwietnia 2013

MIX z paru miesięcy.



 Koleżanka z Chin w naszyjniku który jej wysłałam oraz jej drzewko w domu.


 Różowy chrzan?!




 Jagodooooowy :D

 Uciekając przed nauką, uciekłam do kuchni:



Cień umie dowartościować długością nóg :)





Z wczorajszego rajdu rowerowego. Pokonałam 45 km, wywalając się po drodze przez efekt domina. Skutek? Zdarte kolano biodro, rozdarte rękawiczki, mały krwiak na dłoni  i takie tam :) Ale niczym Rambo szybko wstałam i jechałam dalej.

15 komentarzy:

  1. Simply Amazing :)

    XoXo
    http://abudhabifood.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, gdzie kupiłaś ten krem? Widziałam w Shape'ie ale nie mam pojęcia gdzie kupić?

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam żurawinowy chrzan :D jest ekstra :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uuu u Was w domku ktoś chyba kocha piec :D. Pyszności <33.
    Buziaki :*.

    OdpowiedzUsuń
  5. ile słodkości :) a ja lubię ten chrzanik, czasem właśnie tak się kończą rowerowe przejażdżki :(

    OdpowiedzUsuń
  6. 45 kilometrów na rowerze, nieźle, gratuluje :) ja bym nie dała rady takiej długiej wyprawie ;p fajne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. super fotki i jakie pyszne muffinki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. jakie pyszności ;-) a kilometrów pokonanych na rowerze - gratuluję;)
    www.sandicious.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. super mix! też tak często robię i żeby jak najmniej się pouczyć uciekam coś przekąsić do kuchni!! ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. super mix!!!!♡ ♡ ♡ ♡Z POZDROWIENIAMI:*
    OLA

    OdpowiedzUsuń
  11. Co prawda pierwsze słyszę o tym wierszu, ale z ciekawości nie powstrzymałam się i musiałam przeczytać. Genialne!

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubie tego typu posty:)
    http://solidaryexpensivee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń