Przygoda życia.
Do Łodzi pojechałam z kolegą z klasy- Wojtkiem. Po ok 4 godzinach byliśmy na miejscu.
U kuzynki- Martyny, akurat tego dnia pękła rura i na obiad miałyśmy pizzę :D
Chwia przerwy i zaczęły się przygotowania do koncertu- szminka, eyeliner,odpowiednia stylówa- czarne spodnie, koszulka z zespołem, jeansowa kamizelka i glany obowiązkowo!
Jechałyśmy autobusem pod Atlas Arenę. Z przystanku na przystanek wsiadało coraz więcej naszego koncertowego towarzystwa.
W następnym poście opis koncertu i zdjęcia made my me. :P
oo helikopter!!:D
OdpowiedzUsuńczekam na dalszą relację ;d
OdpowiedzUsuńehh zazdroszcze, uwielbiam koncety ;) mimo, ze mieszkam niedaleko Łodzi nigdy nie bylam w tej Atlas Arenie jakos tak wyszlo ;d
OdpowiedzUsuńCzekam na dalszą relację :)
OdpowiedzUsuńSzczerze mówiąc, bałabym się pójść na taki koncert :o
OdpowiedzUsuńByłam na kilku takich koncertach i to jest mistrzostwo świata! :) atmosfera i ludzie! :)
OdpowiedzUsuńwow!!! rewelacyjny look!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam:*:*
✮ ✮ ✮
Ola
To koncert był pewnie mega udany. :)
OdpowiedzUsuńno to widzę, że konkretnie się bawisz :))
OdpowiedzUsuńzazdroszczę bardzo ;D
OdpowiedzUsuńhttp://nierealniie.blogspot.com/
świetnie wyglądałyście :) po koncercie pewnie dużo wrażeń zostało :D
OdpowiedzUsuńUwielbiam Iron Maiden :)
OdpowiedzUsuńale fajnie :D
OdpowiedzUsuńZapewne była świetna zabawa ;) Super wyglądacie w tych strojach !
OdpowiedzUsuńPewnie się dobrze bawiłaś :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie :*
the denim jackets are perfect in combo to the black printed t-shirts!
OdpowiedzUsuńOj przejechałabym się na taki koncert! ;)
OdpowiedzUsuń