sobota, 12 maja 2012

Gitarowy Rekord Guinnessa we Wrocławiu

Jak wiecie (albo i nie wiecie) byłam we Wrocławiu. W tym samym czasie również odbywał się Gitarowy Rekord Guinnessa we Wrocławiu "Thanks Jimi Festival".
Nie było istotne czy umiesz grać czy nie, czy jesteś amatorem czy profesjonalistą.Wystarczyła własna gitara (lub coś do niej podobnego). 
Atmosfera jak zwykle niezwykła. Ja tym razem nie miałam gitary, ale za jakiś czas, gdy już będę w stanie, to na pewno wezmę udział w tym przedsięwzięciu. :33
Przygotowałam dużą dawkę zdjęć (27). Może ktoś z was brał w tym udział? :)
 Miłego oglądania!











Oto coś podobnego do gitary :P

Służba ratunkowa jak zawsze w gotowości :)



Wspólna nauka akordów.


Oczywiście nie zabrakło też ludzi rozdających ulotki..
Charakterystyczna fontanna :)



Co sądzicie o takim pomyśle na rajstopy?


Spotkaliśmy Muńka i mam z nim zdjęcie :D
Temida.

30 komentarzy:

  1. też chcę zdjęcie z Muńkiem <3

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne zdjęcia, generalnie fajny blog :)
    wpadnijcie do mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. zazdroszczę, świetne zdjęcia, zwłaszcza to z widelcami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I o to chodziło, niezmiernie mi miło z tego powodu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. strasznie chciałam tam pojechac, bo sama tez gram na gitarze, ale niestety do Wrocławia mam daleko ..
    Zazdroszcze ze tam bylas ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne fotki ;) Wow ile gitar ;0

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale ludzi xd

    A fontanna moja ulubiona chyba xd *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. Musiała być świetna atmosfera :) również zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. musiało być fajnie :d zdjęcia świetne ;d

    OdpowiedzUsuń
  10. nie biłam rekordu, ale to moje miasto :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z chęcią wzięłabym w tym udział.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lekka przekąska godna polecenia, dlatego :P

    OdpowiedzUsuń
  13. W Zielonej Górze też grali tego samego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pozytywne 'spotkanie'. Ja niestety nie umiem grac na gitarze, a tak strasznie chciałbym to opanować! No cóż, może kiedyś przyjdzie chwile, że już będę umieć! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. fajne zdjęcia, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. zazdroszczę ludziom takich talentów ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tez tam byłam i tez bez gitary, co akurat jest korzyścia dla ludzkości;)

    OdpowiedzUsuń
  18. interesująca impreza, sama chciałabym w takiej uczestniczyć;)

    OdpowiedzUsuń
  19. już Ci na blogu odpisałam, ale i tutaj zamierzam;))
    na judasach też byłam. i w kwietniu, i w sierpniu. uwielbiam ich od dzieciaka <3
    w ogóle wpadać tu będę z chęcią bo ducha rock'n'rolla widzę i czuję;))
    pozdrawiam ciepło i dodaję do obserwowanych!

    lena

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetna sprawa z tym Gitarowym Rekordem Guinessa;) I fajna okazja do poznania ciekawych ludzi, zapewne:)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zawsze chciałam udać się do Wrocławia. Nawiasem mówiąc to szkoda, że w moim mieście nie są organizowane takie akcje :)
    Zapraszam na nową recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  22. fajne zdjęcia i Wrocław piękne miasto :)

    OdpowiedzUsuń